OK masz już pomysł na własną firmę. Masz odpowiednią motywację po lekturze Kiosakiego, już wiesz, że nie chcesz należeć do kwadrantu "E", chcesz spróbować w "S" (http://www.bogatyojciec.pl/?A=51474). Wszystko policzone, zyski koszty, wychodzi ci, że fajn ie się opłaca. Jest tylko jedna rzecz, która powstrzymuje Cię od rozpoczęcia działalności. Kasa. Masz trochę oszczędności, ale zdecydowanie za mało. Skąd wziąć pieniądze na start?
Biznesmen - debiutant to dla większości banków zbyt duże ryzyko. Wolą poczekać rok albo dwa zanim pożyczą takiemu pieniądze. Nawet te banki, które wierzą w polską przedsiębiorczość są ostrożne - więcej niż 30 tys. raczej nie zaryzykują. Skąd zatem wziąć pieniądze na start naszej pierwszej, wymarzonej firmy?
Tylko trzy banki mają specjalne oferty kredytów dla początkujących właścicieli małego biznesu:
-->BPH
-->mBank
-->Multibank
Bank BPH proponuje limit debetowy Start z zaabezpieczonym wekslem do 5 tys zł oraz gdy zabezpieczenie stanowi nieruchomość, środek transportu lub kaucja do 30 tys zł. Osoba starająca się o kredyt nie może mieć zaległości w ZUSie oraz proszona jest o potwierdzenie rozpoczęcia sprzedaży - faktura. Bank nie wymag opracowania biznesplanu, decyzja podejmowana jest w przeciągu 24 godzin. Można mieć inny kredyt na głowie i posiadać kartę debetową.
W mBanku początkowy biznesmen może liczyć na maksymalnie 10 tys zł, podobnie rzecz się ma w Multibanku, później jednak można liczyć na ok. 20 tys zł. Niebawem ma ruszyć nowy bank FM bank, który reklamuje się jako instytuca specjalizująca się w mikro- i małych firmach, zatem on również powinien uwzględnić początkujących przedsiębiorców.
Inne banki można próbować namówić na udzielenie kredytu przedstawiając dobry biznesplan i deklarując wkład włąsny. Trzeba pamiętać, że banki patrzą prawie zawsze na zdolność kredytową wnioskodawcy jako osoby fizycznej. Większe szanse zatem będzie miała osoba, któa pracowała w korporacji, czy brała już wcześniej kredyt, lub posiada własną nieruchomość. Trzeba jednak przyznać, iż osoba rozpoczynająca działalność gospodarczą najczęściej musi liczyć na siebie i gotówkę, któą wcześniej zaoszczędziła, także na pomoc rodziny. Banki zainteresowane są udzieleniem kredytu firmie będącej na rynku conajmniej rok czasu. Niechęć do pożyczek pieniędzy "na start" wynika z danych statystycznych, które głoszą, że co dziesiąta złotówka pożyczona firmom jest stracona.
Innym sposobem na pozyskanie kapitału są tzw. aniołowie biznesu, którzy za wcześniej uzgodnione miesięczne prawa do odbierania części zysków danej formy, oferują gotówkę na rozkręcenie biznesu.
Nowo powstałe firmy, które opierają swój biznes na oryginalnym pomyśle mogą się ubiegać o pomoc w tzw. inkubatorach technologicznych. Są to programy pomagające tego typu przedsiębiorstwom w osiąganiu dojrzałości i zdolności do samodzielnego funkcjonowania. Wsparcie biznesu polega przede wszystkim na preferencyjnych stawkach czynczu, szkoleniach, doradztwie. Pomoc jednak ogranicza się do zmniejszenia wydatków firmy i samokształcenie właścicieli, nie polega zaś na pomocy finansowej.
Kolejnym wyjściem są fundusze unijne, ale im należałoby poświęcić więcej czasu, którego w tej chwili mi brakuje. Zajmę się tym tematem w najbliższym czasie.
(Opracowane na podstawie "Kredyt? Może później.." - Małgorzata Słabosz; "Generalnie jest problem" - Michał Macierzyński; "Przedsiębiorca szuka pieniędzy" - Rafał Skórski; 25 pomysłów na firmę; nr 1/2010)
toro
Trzeba jednak liczyc sie z tym ze kasy od nikogo nie dostaniesz ... i trzeba liczyc na siebie :) Mbank itd daje dopiero po 3 miesiacach 3000 a po 12 m do 10 000 oczywiscie jesli wykarzesz ze w firmie zarabiasz miesiecznie 1500 czy pozniej 3000 czyli masz zwyczajna zdolnosc kredytowa. To jesli zarabiasz 1500 w firmie to potrzebujesz tych 3000 od banku ??